Autobiografia Andrzeja
Iwana uchodzi za kultową. Nie stała się nią bez przyczyny. Piłkarz
miał do opowiedzenia naprawdę niesamowitą historię, a świetne
pióro Krzysztof Stanowskiego nadało jej właściwy kształt. Nie
bez przyczyny sięgnąłem po tę książkę kolejny raz. Chcę mieć
punkt odniesienia przy ocenianiu innych alko-biografii.
W książce Iwana i Stanowskiego
nawet pozaboiskowe anegdoty wiążą się z futbolem. Na przykład szarpanina z
dyskotekowym wykidajłą okazała się spotkaniem z klubowym kolega.
Z kolei awantura w nowohuckiej kawiarence miała duży wpływ na
dalszą karierę piłkarza.
