Pierwsza odnotowana na tym blogu wyprawa na wschodnią stronę Wisły zakończyła się rozczarowaniem. Autorzy we wstępie uprzedzają, że książka nie jest doskonała, bo pisali ją raptem pięć miesięcy. Niestety da się to zauważyć.
Poza nieskorygowanymi bykami są w książce także niedopatrzenia takie jak kolejny akapit po zdaniu zapowiadającym wymienienie nazwisk zawodników. Ot zapewne skutek braku czasu na to, aby ktoś przejrzał treść książki przed wydrukowaniem. Wiele do życzenia pozostawia także nawigacja po poziomach rozgrywkowych. Po sezonie 2007/2008, w którym Lewart grał w IV lidze, nastąpiła reforma rozgrywek. Autorzy nawet piszą o niej. Jednak nazywają awansem ewentualne utrzymanie się na czwartym poziomie, czyli w nowej III lidze. Przy dobrej woli da się to jakoś uzasadnić. Wszak nowa IV liga, do której spadł Lewart, to podobnie jak i stara rozgrywki obejmujące swym zasięgiem jedno województwo, ale de facto stały się niższym poziomem. Również zagmatwano opis sezonów 1947 i 1948. Ostatecznie nie dowiedziałem się, w którym roku drużyna spadała z Klasy A.
