czwartek, 6 października 2016

Poruszająca biografia Kałużnego

Biografia Radosława Kałużnego to najbardziej poruszająca książka sportowa jaką czytałem. Wszyscy znamy historie piłkarzy, którzy obrali drogę na dno. Jednak żadna z nich nie wstrząsnęła mną tak jak Powrót Taty.

Jakiś czas temu Kałużny został przypomniany kibicom sensacyjnymi artykułami. Jeden z portali pisał, że były reprezentant Polski pracuje w Anglii na sortowni firmy kurierskiej. To od tej historii zaczyna się opowieść. Dalej Radosław Kałużny przedstawia czytelnikom wydarzenia, które doprowadziły go do tego miejsca.

Kałużny dostawał po głowie na każdym kroku. W książce wyznaje, że w dzieciństwie bił go ojciec. Nie były to klapsy. Według wspomnień piłkarza, będący niespełnionym bokserem ojciec go po prostu tłukł. Z kolei w Zagłębiu Lubin musztrowała go starszyzna drużyny. Gdy w końcu pojawił się w szatni młodszy zawodnik, to zrobiła się afera, bo poskarżył się na traktowanie. Oczywiście baty za to zebrał Kałużny.

Nie lepiej było w kwestiach finansowych. Kałużny twierdzi, że był gorzej opłacany od innych zawodników Zagłębia. W książce dużo opowiada także o wyczyszczeniu konta bankowego przez żonę, oraz przebojach związanych z budową wspólnej willi i sprawą rozwodową. Nie jest to jedyny związek, który wspomina bohater książki.

W Niemczech Radosław Kałużny związał się po raz kolejny. Miał z tą kobietą dzieci i jak wspomina było im dobrze ze sobą. Dla Radka przeprowadziła się do Białegostoku, aby grał w Jagiellonii. Nie pisałbym o tym, gdyby nie fakt, że porzucił ją dla pięknej białostoczanki. Według słów byłego reprezentanta zwariował na jej punkcie, ale to u jej boku znalazł ukojenie. To przy niej zaczął porządkować swoje życie i podjął pracę na budowie.

W książce oczywiście nie brakuje wątków piłkarskich. W zasadzie z każdego okresu i każdego klubu jest solidna garść wspomnień i anegdot. Jednak ciężko mi ocenić proporcje. Emocje związane z tragediami życiowymi mocniej zapały mi w pamięci, niż wspomnienia z mistrzostw świata w Korei.

Atutem tej książki jest jej oryginalność. W odróżnieniu od innych biografii poświęconych piłkarskim utracjuszom, ze stron tej książki nie leją się strumienie alkoholu i nie migają lampki jednorękich bandytów. Młody dziennikarz w ciekawy sposób przelał na papier wstrząsające wspomnienia Radosława Kałużnego.

Rarosław Kałuzny Powrót Taty w księgarni Sendport
256 strony
Otwock, 2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz